wtorek, 4 stycznia 2011

40. Mlaski

[Jak się opisuje wymowę języków, czyli teoria fonetyki artykulacyjnej (8/10)]
By opisać spółgłoski zwane mlaskami (ang. clicks) trzeba omówić kolejną cechę klasyfikacyjną głosek ‒ tzw. miejsce pobudzenia głoski, czyli miejsce powstania obszaru mniejszego lub większego ciśnienia niż ciśnienie atmosferyczne. Powstanie takiego obszaru powoduje ruch powietrza: jego zasysanie do obszaru podciśnienia lub wypływanie z obszaru nadciśnienia. Kierunek przepływu powietrza pozwala wyróżnić:
  • głoski ekspiracyjne, egresywne, wydechowe, ang. egressive sounds;
  • głoski inspiracyjne, ingresywne, wdechowe, ang. ingressive sounds.
Z kolei miejsce powstawania obszaru nad-/podciśnienia pozwala wydzielić:
  • głoski płucne, ang. pulmonic ‒ powietrze zasysane jest do płuc lub z nich wypływa;
  • głoski niepłucne, ang. non-pulmonic ‒ głoski inicjowane w innych miejscach:
  1. w krtani (głoski glottalizowane),
  2. w jamie ustnej.
Mlaski to właśnie spółgłoski wdechowe pobudzane w ustach. To znaczy: podczas zwarcia tylnojęzykowego (zwykle miękkopodniebiennego, choć mogą być i inne miejsca) i jeszcze jednego zwarcia lub zwężenia, które stanowi w tym momencie zasadnicze miejsce artykulacji ‒ następuje szybkie obniżenie masy języka, a tym samym zassanie powietrza z zewnątrz. W trakcie obniżania masy języka inny artykulator (lub przednia część języka) może tworzyć zwarcie, zwarcie przechodzące w szczelinę środkową lub boczną, szczelinę (środkową lub boczną). Te sposoby artykulacji są najczęstsze, niewykluczone są jednak inne (uderzeniowe, drżące). Zamknięcie jamy ustnej od tyłu jest konieczne, by podciśnienie w jamie ustnej nie zostało wyrównane powietrzem z płuc lub wpływającym przez nos.
Mlaski nosowe i dźwięczne są w istocie połączeniem mlasku ustnego z odpowiednią spółgłoską tylnojęzykową.
Mlaski jako głoski języka są popularne w językach afrykańskich. W innych językach pełnią funkcję pozajęzykowe, np. cmokanie wyrażające podziw, zastanowienie, niezadowolenie lub popędzające zwierzę albo zwracające jego uwagę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz